Oficjalna strona Polonia Warszawa

WAŻNE ZWYCIĘSTWO CZARNYCH KOSZUL W TOMASZOWIE MAZOWIECKIM!

2020-10-18

Zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami epidemicznymi spotkanie w Tomaszowie Mazowieckim odbyło się bez udziału publiczności.  Z dużą stratą dla nieobecnych, bo w meczu nie zabrakło emocji. 

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili piłkarze Polonii Warszawa. W 6. minucie dobrze na bramkę Lechii uderzał Rafał Parobczyk, Mateusz Awdziewicz odbił piłkę tuż pod nogi Rafała Kujawy, który jednak w trudnej sytuacji przeniósł piłkę tuż nad poprzeczką. Czarne Koszule kontrolowały przebieg spotkania i stwarzały sobie kolejne sytuacje pod bramką Lechii. Najpierw w 18. minucie groźnie głową po dośrodkowaniu Wojdygi uderzał Rafał Kujawa, a kilka chwil później instynktownie sprzed pola karnego mocny strzał oddał Marcin Szymczak, jednak w obu przypadkach zabrakło dosłownie centymetrów.

Konsekwencja w grze Polonii przyniosła efekt w 33. minucie spotkania. Z rzutu wolnego mocno piłkę w pole karne centrował Adam Pazio, a ona przeleciała nad głowami wszystkich piłkarzy i wpadła tuż przy słupku bramki Awdziewicza. W pierwszej połowie niewiele wydarzyło się już na boisku w Tomaszowie Mazowieckim i podopieczni Wojciecha Szymanka zeszli do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga połowa to wciąż konsekwentne dążenie  Polonii do strzelania kolejnych bramek. Bardzo aktywni byli w tej fazie gry nasi boczni obrońcy, często posyłając piłki w kierunku wysoko ustawionych tego dnia Rafała Kujawy oraz Patryka Paczuka. I właśnie w taki sposób padła kolejna bramka dla Polonii. W 57. minucie Adam Pazio dośrodkował idealnie na głowę Kujawy, a ten pewnym strzałem po długim słupku pokonał Awdziewicza.

Czarne Koszule wciąż wyraźnie dominowały na murawie. W 73. minucie po kombinacyjnej akcji Juniora Radzińskiego i Rafała Kujawy piłka nawet zatrzepotała w siatce Lechii, ale sędzia dopatrzył się tej sytuacji pozycji spalonej.

Dwie minuty później Lechia przeprowadziła jedną z niewielu groźnych akcji, która niestety zakończyła się bramką. Po faulu Marcina Szymczaka sędzia podyktował rzut karny dla drużyny gospodarzy, który pewnym strzałem na gola zamienił Bartłomiej Cieślak. Gospodarze złapali w tym momencie wiatr w żagle, a w kilku groźnych sytuacjach ratował nas Tomasz Wełna, świetnie przecinając strzały Lechii w polu karnym. Do końca spotkania niewiele się już wydarzyło i kolejne zwycięstwo Polonii stało się faktem. 3 punkty wracają do Warszawy!

Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:2 Polonia Warszawa

Lechia: Awdziewicz – Cyran, Cieślik, Przygoda, Leszczuk, Wiśniewski, Buczkowski, Drabik, Świątczak, Radaszkiewicz Gawron

Trener: Hubert Błaszczak

Polonia: Leleń – Pazio, Goliński, Wełna, Wojdyga, Piątek, Szymczak, Andrzejewski (80' Wyszkowski), Parobczyk (69' Radziński), Kujawa, Paczuk

Trener: Wojciech Szymanek