Oficjalna strona Polonia Warszawa

PORAŻKA PO BARDZO WYRÓWNANYM MECZU

2017-05-06

Pierwszą klarowną sytuacje stworzyli sobie Poloniści. W 14. minucie Daniel Gołębiewski pomknął lewym skrzydłem i minimalnie przestrzelił. Futbolówka po jego strzale trafiła w słupek bramki Staniszewskiego.

Przez większość część pierwszej połowy na boisku oglądaliśmy wyrównaną grę. Miejscowi, w 25. minucie, trafili nawet do siatki, ale sędzia dopatrzył się wcześniej faulu w ofensywie. Dla odmiany poloniści wykonywali serię pięciu rzutów rożnych, jednak dobre dośrodkowania Mariusza Marczaka wygrywali obrońcy Puszczy.

Tuż przed przerwą grający do tej pory bez większych błędów blok defensywny gospodarzy dał się oszukać. W pole karne szybko wbiegł Bazyli Kokot i mocnym uderzeniem głową dał prowadzenie Dumie Stolicy.

Gol do szatni podziałał na piłkarzy Tomasza Tułacza, jak płachta na byka, jednak tuż po wznowieniu gry, dali się zaskoczyć rywalom. Przed dobrą okazją stanął Gołębiewski, ale nie sięgnął piłki. Z każdą minutą ataki walczącej o awans ekipy z Małopolski były coraz groźniejsze. Po jednym z nich, w 57.minucie w polu karnym przewrócił się Marcin Orłowski, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Jedenastkę na bramkę zamienił Piotr Stawarczyk.

Trzynaście minut później było już 2:1 dla drużyny z Niepołomic. Marcin Orłowski prostym zwodem oszukał dwóch polonistów i precyzyjnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce.

Niemająca nic do stracenia Polonia rzuciła się do odrabiana strat. Po jednym z rzutów wolnych piłkę w pole karne posłał Marczak. Skaczącego do piłki Zembrowskiego nieprawidłowo zatrzymywał jeden z przeciwników i arbiter główny wskazał na wapno. Niezawodny w takich sytuacjach Bartosz Wiśniewski wykorzystał okazję. Na dziesięć minut przed końcem w Niepołomicach znów był remis.

Już w doliczonym czasie gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, zobaczył Piotr Kosiorowski. Kiedy wydawało się, że na boisku nic już się nie wydarzy, Szymon Lizak po raz trzeci podyktował rzut karny. Po raz drugi dla Puszczy. Po raz drugi do piłki podszedł Stawarczyk. Po raz drugi pokonał bramkarza Polonii. Decyzja sędziego wywołała ogromne protesty polonistów, ten jednak zdania nie zmienił.

Następny mecz Polonia zagra u siebie z Rozwojem Katowice. W piątek o 19.00 przy Konwiktorskiej 6 nie może zabraknąć nikogo, kto kibicuje Czarnym Koszulom. Porażka w zasadzie oznacza spadek do trzeciej ligi, ale wsparcie fanów, jak nic innego, potrafi ponieść do zwycięstwa warszawską jedenastkę.

 

PUSZCZA NIEPOŁOMICE 3:2 POLONIA WARSZAWA

Bramki: 58’, 90+ Stawarczyk, 70’ Orłowski – 43’ Kokot, 82’ Wiśniewski

Puszcza Niepołomice: Staniszewski, Furtak, Stawarczyk, Czarny, Bartków, Domański (79’ Mikołajczyk), Kotwica, Zawadzki (82’ Wójcik), Uwakwe, Żurek (75’ Lepiarz), Orłowski

Polonia Warszawa: Pusek, Bochenek, Zembrowski, Kokot, Wojdyga, Kosiorowski, Oświęcimka (46’ Nakrošius), Marczak, Wiśniewski, Kluska (67’ Sauczek), Gołębiewski (59’ Pieczara)

Żółte kartki: 23’ Kokot, 35’ Kosiorowski, 38’ Bartków, 41’ Żurek, 57 Nakrošius, 73’ Zembrowski, 89’ Uwakwe, 93’ Kosiorowski

Czerwone kartki: 93' Kosiorowski