Oficjalna strona Polonia Warszawa

DAMIAN KOZAKIEWICZ: BŁĄD MOŻE POPEŁNIĆ KAŻDY, LECZ PRZEGRA TEN, KTÓRY PO NIM SIĘ NIE PODNIESIE

2020-11-26
 

Zakończyły się zmagania rundy jesiennej drużyn z roczników 2003 i 2004. Czy drużyny z Akademii Piłkarskiej Polonia Warszawa zrealizowały swoje cele? Którzy zawodnicy najbardziej wyróżnili się na boisku podczas sezonu? W jakich aspektach zespoły mają największe problemy? Zapraszamy do przeczytania rozmowy z trenerem roczników 2003 i 2004 w Akademii, Damianem Kozakiewiczem.  

Zespół z rocznika 2003 zakończył rundę jesienną na trzecim miejscu w tabeli I ligi okręgowej A2 Junior, mając na swoim koncie dwadzieścia jeden oczek. Drugie miejsce w grupie zajmuje MKS Korona Góra Kalwaria (24 punkty), a pierwsze MLKS Józefovia (27 punktów). 

Za nami runda jesienna rozgrywek - czy udało się zrealizować drużynie cele postawione przed sezonem? 

Naszym głównym celem był jak największy rozwój zawodników, który zaprocentuje przejściem do zespołu wyższego rocznika i trenowania z drużyną U-19 - tak też się stało. W końcówce sezonu udało nam się utrzymać pierwszą lokatę i walczyć o awans, więc nasz ostatni mecz był „meczem o wszystko”. Chociaż w tym sezonie naszym celem nr 1 nie był awans, to swoją ciężką pracą ambitnie o niego walczyliśmy. W decydującym spotkaniu przegraliśmy jednak z MLKS-em Józefovia 0:4, który aktualnie jest liderem. Jestem zadowolony z postawy moich podopiecznych w całej rundzie. Dla porównania w poprzednim sezonie zdobyliśmy pięć punktów, a w tym mamy na swoim koncie dwadzieścia jeden oczek.  

Czego jednak zabrakło, aby awansować do wyższej ligi?  

Największym problemem w tym roczniku jest psychika piłkarza i  presja, z którą sobie nie radzą. To była główna przyczyna naszej porażki. Pod kątem piłkarskim i fizycznym nie odstawialiśmy od tego zespołu, ale psychicznie jeszcze nie mamy tego poziomu. Staram się z moimi zawodnikami rozmawiać nie tylko na treningu. Spotykamy się także po zajęciach, rozmawiamy nie tylko o piłce, ale także o życiu. Mogą na mnie polegać w życiu prywatnym. Myślę że każdy z nich doskonale wie, że zawsze może na mnie liczyć. Wychodzę z założenia, że trener nie pracuje od godziny 8 do 16, tylko 24 godziny na dobę.  

Ważne, aby każdy mecz zakończyć bez kontuzji w drużynie. Niestety w pierwszym meczu sezonu nasz najlepszy zawodnik – Aleksander Baranowski, który grał regularnie w roczniku wyżej doznał poważnego urazu. Zerwał więzadła krzyżowe i nie będzie mógł zagrać przez rok. Dla mnie najważniejsze jest, aby zawodnicy cieszyli się z gry i nie czuli presji wyniku. Najważniejsze jest, aby gra sprawiała radość. 

Którzy zawodnicy najbardziej wyróżnili się w rundzie jesienniej? 

Na wyróżnienie w tym zespole zasługuje Szymon Juskowiak, który gra na pozycji środkowego pomocnika. Szymon znalazł się w pierwszej 11 pod nieobecność kontuzjowanego Bartosza Chamera. Przejął odpowiedzialność na swoje barki, którą dźwigał sumiennie przez cały sezon. Jest to zawodnik, który nie bez powodu rozegrał najwięcej minut w tym sezonie - solidny, zaangażowany, chętny do pracy. Kolejnym zawodnikiem, który rozegrał dobrą pierwszą część sezonu jest Maciej Król - autor 7 bramek. Odkąd przyszedł do naszej Akademii wykonał świetną pracę, której efekty mogliśmy obserwować podczas rundy jesiennej. Jest solidny i ma charakter zawodnika. Maćkowi brakuje jeszcze techniki i kilku innych aspektów piłkarskich, ale nadrabia wszystko charakterem, walecznością. Dostał powołanie na ostatni mecz sezonu rocznika U-19 gdzie zanotował bardzo dobry występ z dorobkiem asysty i bramki.  

Ze względu na sytuację epidemiologiczną w naszym kraju przez pewne okresy drużyna musiała trenować indywidualnie. Jak wyglądały zajęcia zdalnie?  

Sytuacja nas troszkę zaskoczyła lecz szybko znaleźliśmy sposób, aby trenować! Pracowaliśmy na platformie online Zoom. Obecność była wymagana tak jak na każdym normalnym treningu na boisku. Zawodnicy musieli mieć włączone kamerki. Pracowaliśmy głównie nad aspektami siłowymi. Dodatkowo zawodnicy dostawali rozpiski biegowe, a informację zwrotną otrzymywałem w postaci screenshot z aplikacji endomondo. Teraz jesteśmy już przygotowani i zabezpieczeni na ewentualność ponownego zamknięcia w domu.  

Nie mamy okresu roztrenowania. Jedyną przerwą będzie czas świąteczny, a potem wracamy do pracy. Jeśli zdarza się, że nie mamy dostępnego boiska, nie odpuszczamy treningu. Wtedy idziemy na siłownię i przeprowadzamy treningi biegowe w parku. 

Rocznik 2004 

Zespół rocznika 2004 na zakończenie rundy jesiennej II ligi okręgowej B1 Junior Młodszy w grupie 2 zajmuje czwarte miejsce w tabeli i ma na swoim koncie osiem punktów.   

W drużynie rocznika 2004 doszło do wielu zmian przed rozpoczęciem sezonu i nowi zawodnicy potrzebowali czasu na zgranie się.  

W porównaniu do zespołu 2003 to rocznik 2004 jest drużyną, która pracuje ze sobą znacznie krócej, dlatego że jest połączona z rocznikiem 2005. Aktualnie w kadrze jest 22 zawodników i cały czas zespół ten będziemy wzmacniać. Uważam, że zrobiliśmy ogromny krok do przodu. Porównałem pierwsze mecze oraz rewanże i w każdym ze spotkań zanotowaliśmy lepsze wyniki. Tworzymy jedność i będzie coraz lepiej. 

Na każdym treningu powtarzam, że błąd może popełnić każdy lecz przegra ten, który po nim się nie podniesie. Wymagam od zawodników tego, żeby wspierali się na boisku i poza zajęciami. W pierwszych dniach naszej współpracy było ciężko, ponieważ starsi zawodnicy odczuwali, że młodsi są od nich słabsi i widoczna była dysproporcja. W tym momencie tworzymy już jeden zespół bez podziałów.  

Do grona zawodników, którzy najbardziej wyróżnili się w drużynie należą? 

Bartosz Fronczek jest zawodnikiem, który trenuje od dwóch tygodni ze starszym rocznikiem, w którym na pozycji napastnika jest tylko Maciej Król i potrzebowałem dla niego konkurencji. Bartek doskonale sprawdza się w tej roli i mimo tego, że jest młodszy dzięki swoim warunkom fizycznym i chęci do gry nie jest widoczna różnica pomiędzy starszymi zawodnikami. Drugim wyróżniającym się graczem jest Oskar Kurek, który występuje na pozycji defensywnego pomocnika i odgrywa bardzo ważną rolę w zespole, ponieważ scala całą drużynę.  

Jaki jest największy problem w drużynie? Czego brakuje przede wszystkim? 

Nie mamy lidera w grupie. W najbliższych tygodniach musimy wybrać taką osobę, która będzie trzymała zespół. Brakuje mi zawodnika, który odważy się mówić i wspierać zespół na boisku. Na treningu wygląda to dobrze, ale podczas rywalizacji o punkty brakuje mi tego. 

Runda jesienna zakończona, powstała ciekawa grupa, która cały czas się rozwija i zgrywa. Jaki jest cel na dalszą część sezonu?  

Na początku musieliśmy stworzyć kadrę i zbudować odpowiedni zespół. Bardzo się cieszę, że udało się zrealizować ten cel. Teraz już skupiamy się na awansie. Mamy dobrą drużynę, która jest w stanie to osiągnąć.  W ostatnich miesiącach w Akademii Piłkarskiej Polonii Warszawa doszło do wielu zmian strukturalnych i organizacyjnych. Dyrektorem Akademii został Paweł Olczak.   

W Polonii będzie tylko lepiej i taką też mam nadzieję. Jesteśmy na dobrej drodze, aby cały czas rozwijać Akademię. Jeżeli chodzi o zmiany wprowadzone w strukturach organizacyjnych wszystko zmierza w dobrym kierunku. Myślę, że już widać rezultaty podjętej współpracy. Mamy trenera przygotowania motorycznego (Mateusz Piwko przyp. red.), który systematycznie pracuje z chłopakami. Drugim plusem jest praca trenera bramkarzy (Michał Olczak przyp. red).   

Moim celem jako trenera jest nieustanne szkolenie się i zbieranie doświadczenia. Za kilka lat chciałbym pracować z drużyną seniorską Polonii Warszawa.   

Udostepnij