Oficjalna strona Polonia Warszawa

SIARKA TARNOBRZEG MINIMALNIE LEPSZA

2017-04-22

Piłkarze Polonii w sobotnie popołudnie zmierzyli się z Siarką Tarnobrzeg. Podopieczni Włodzimierza Gąsiora przegrali w tym sezonie na własnym stadionie tylko raz, dlatego zawodnicy Czarnych Koszul stanęli przed bardzo trudnym zadaniem. Pierwsze minuty meczu rozpoczęły się spokojnie. Drużyna gospodarzy wykonała dwa rzuty rożne, jednak nie stanowiły one zagrożenia dla Polonii. W 12’ świetną interwencją popisał się Mateusz Tobjasz, który obronił strzał Michała Żebrakowskiego z Siarki. Chwilę później groźnie zaatakowały Czarne Koszule. Mariusz Marczak zdecydował się na indywidualną akcję, którą zakończył mocnym strzałem na bramkę. W 17’ groźnie zapowiadała się akcja Polonii. Marcin Kluska wyszedł na czystą pozycję, ale obrońca Siarki nieprzepisowo zatrzymał naszego wychowanka za co został ukarany żółtą kartką. W 24’ strzał z dystansu oddał zawodnik gospodarzy, ale ponownie znakomicie w bramce spisał się Mateusz Tobjasz. W 28’ sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny dla Siarki. Z pojedynku zwycięsko wyszedł bramkarz Czarnych Koszul, który pewnie obronił jedenastkę wykonaną przez kapitana gospodarzy. W 37’ po dośrodkowaniu Daniela Koczona w polu karnym najlepiej odnalazł się Radosław Sylwestrzak, który po zamieszaniu na piątym metrze umieścił piłkę w siatce. Pomimo, że sędzia boczny podniósł chorągiewkę, bramka została uznana. Koniec pierwszej połowy to napór Czarnych Koszul, które aż do gwizdka kończącego pierwszą część spotkania próbowały odrobić stratę.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Obie drużyny spokojnie starały się konstruować swoje akcje. W 52’ przy próbie interwencji Mateusz Tobjasz upadł niefortunnie na murawę. Uraz okazał się na tyle poważny, że zawodnik musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął debiutujący w Polonii Marcin Marcinkowski, który dołączył do drużyny zimą. W 59’ bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Mariusz Marczak. Jego strzał sprawił duże problemy bramkarzowi Siarki. Druga połowa to zdecydowana przewaga Czarnych Koszul, które napierały na bramkę gospodarzy. W 62' minucie zawodnik Siarki nieprzepisowo zatrzymał uderzenie Daniela Chorosia, jednak sędzia główny nie odgwizdał rzutu karnego, za to ukarał żółtą kartką zawodnika Czarnych Koszul, który sygnalizował zagranie ręką przeciwnika. W 66' minucie na boisku zameldował się Daniel Gołębiewski, który wprowadził ożywienie w atakach Polonistów. W 77’ znakomite prostopadłe podanie trafiło do Cezarego Sauczka, który próbował ominąć bramkarza gospodarzy, jednak ten skutecznie zatrzymał młodego zawodnika. W 81’ z dystansu uderzył Bartosz Wiśniewski, ale ponownie skutecznie interweniował Dybowski. Groźnie pod bramką gospodarzy zrobiło się w tej samej minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Mariusza Marczaka, z rzutu wolnego swoich sił spróbował Rafał Zembrowski, któremu niestety nie udało się wpisać na listę strzelców tak jak w poprzedniej kolejce. W 95’ bardzo dobrą okazję miał Grzegorz Wojdyga, jednak jego strzał poleciał nad bramką. Pomimo zdecydowanej przewagi w meczu, podopiecznym Wojciecha Szymanka nie udało się strzelić bramki i wyrównać wyniku spotkania.

SIARKA TARNOBRZEG 1:0 POLONIA WARSZAWA

Bramki: 37’ Sylwestrzak

Siarka Tarnobrzeg: Dybowski, Grzesik, Waleńcik, Sylwestrzak, Witkowski, Stefanik, Płatek (90+’ Przewoźnik), Tomalski (63’ Zaradny), Czyżycki (71’ Stromecki), Koczon, Żebrakowski (64’ Ropski)

Polonia Warszawa: Tobjasz (55’ Marcinkowski), Bochenek, Zembrowski, Choroś, Wojdyga, Ćwik, Kosiorowski, Marczak, Wiśniewski, Kluska (55’ Sauczek), Pieczara (66’ Gołębiewski)

Żółte kartki: 17’ Czyżycki, 25’ Ćwik, 36’ Wojdyga, 39’ Tomalski, 48’ Grzesik, 72’ Marczak, 76’ Ropski, 83’ Stefanik, 88’ Gołębiewski