Oficjalna strona Polonia Warszawa

PEWNE ZWYCIĘSTWO CZARNYCH KOSZUL

2017-04-28

Dla obu drużyn, mecz 28. kolejki był niezwykle ważny. Polonia była bardzo zmotywowana, by na swoim terenie i przy dopingu własnych kibiców pokazać, na co naprawdę ją stać.

Piłkarze Czarnych Koszul rozpoczęli mecz odważnie. Już w 6’ piłka po strzale Bartosza Wiśniewskiego wylądowała na poprzeczce bramki. Dwie minuty później z dystansu uderzył Michał Oświęcimka, ale ze strzałem w środek bramki poradził sobie Piotr Banasiak. Z każdą kolejną minutą Czarne Koszule uzyskiwały coraz większą przewagę. W 14’ po dośrodkowaniu Mariusza Marczaka, głową uderzył Grzegorz Wojdyga, ale piłka trafiła w boczną siatkę. W 16’ świetna akcja Polonistów została przerwana faulem w polu karnym. Do rzutu karnego podszedł Bartosz Wiśniewski, który wykorzystał swoją szansę i pewnie pokonał Piotra Banasiaka wyprowadzając Czarne Koszule na prowadzenie. W 30’ rzut rożny wykonywała drużyna gości, jednak strzał Piotra Gurzędy nie sprawił żadnych problemów powracającemu po dłuższej przerwie Dominikowi Puskowi. W 34' świetnie z rzutu wolnego dośrodkował Mariusz Marczak, niestety zabrakło odrobiny szczęścia, by piłka znów wylądowała w bramce Radomiaka. W kolejnych minutach zawodnicy Radomiaka trochę się ożywili, jednak nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony Czarnych Koszul. W 45’ podopieczny trenera Podolińskiego starał się wybić piłkę, jednak w ostatniej chwili piłkę głową zagrał Piotr Kosiorowski, który został kopnięty w twarz. Arbiter bez wahania wskazał na 11 metry, a Dariusz Brągiel po drugiej żółtej kartce opuścił boisko. Do piłki po raz drugi podszedł Bartosz Wiśniewski, który ponownie umieścił piłkę w siatce Radomiaka. Poloniści po bardzo dobrej pierwszej połowie schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.

Druga połowa zaczęła się mocną ofensywą Polonii. W 48’ po podaniu Michała Oświęcimki dobrą sytuację do zdobycia bramki miał Cezary Sauczek. W 55’ Radomiak wykorzystał sytuację i Szymon Stanisławski zdobył bramkę kontaktową, piłka trafiła pod jego nogi około ósmego metra i bardzo mocnym strzałem pokonał Dominika Puska, który w tej sytuacji nie miał niestety szans. W 61’ Polonia wykonywała dwa rzuty rożne, ale tym razem zabrakło odrobiny szczęścia. Jednak już minutę później do bramki Radomiaka piłkę skierował Marcin Kluska. Wychowanek Polonii świetnie wykorzystał zamieszanie w polu karnym, czym wywołał zachwyt wszystkich kibiców zebranych na stadionie przy Konwiktorskiej. Po tej sytuacji obraz gry nie uległ zmianie. Czarne Koszule w pełni kontrolowały to spotkanie stwarzając sobie wiele sytuacji. Około 70’ zwycięstwo przypieczętować mógł Grzegorz Wojdyga, jednak arbiter dopatrzył się spalonego. W 79’ szybki kontratak Czarnych Koszul mógł zakończyć się czwartą bramką, ale Krystianowi Pieczarze zabrakło kilku centymetrów, żeby skierować piłkę do siatki. Jednak zdeterminowany napastnik Czarnych Koszul już 5 minut później pokazał na co go stać, kiedy to przełożył w polu karnym obrońcę i strzałem pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Radomiaka. Już w doliczonym czasie gry piłkarze Polonii mieli kolejną świetną okazję, ale strzał Marcina Kluski zablokował zawodnik zielonych. Ostatni gwizdek sędziego wywołał falę radości wśród kibiców. Polonia w końcu zdobywa upragnione 3 punkty i pomimo ciężkich chwil, nigdy się nie podda.

 

POLONIA WARSZAWA 4:1 RADOMIAK RADOM

Bramki: 17’, 45+’ Wiśniewski, 62’ Kluska, 84' Pieczara – 55’ Stanisławski

Polonia Warszawa: Pusek, Bochenek, Zembrowski, Choroś, Wojdyga, Kosiorowski, Oświęcimka, Marczak (84’ Wierzbowski), Wiśniewski, Sauczek (57’ Kluska), Gołębiewski (63’ Pieczara)

Radomiak Radom: Banasiak, Spychała (86’ Stróżka), Grudniewski, Gurzęda, Brągiel, Kościelny, Kwiek, Stanisławski (72’ Stąporski), Filipowicz (51’ Wojczuk), Bemba (56’ Colina), Tarnowski

Żółte kartki: 33’ Brągiel, 42’ Oświęcimka, 45’ Brągiel, 47’ Grudniewski

Czerwone kartki: 45’ Brągiel