Oficjalna strona Polonia Warszawa

KOLEJNE LIGOWE ZWYCIĘSTWO

2018-03-31

Od pierwszych minut spotkania można było zauważyć, że goście będą grali mocno cofnięci do defensywy z nastawieniem na kontry. W 6’ szybka akcja Polonii, w polu karnym czekał Krystian Pieczara, jednak piłka nie trafiła pod nogi napastnika Czarnych Koszul. W 7’ dwa rzuty rożne wykonywali zawodnicy Polonii, niestety żaden z nich nie przyniósł bramki. W 9’ rzut wolny wykonywał Marcin Kluska, dośrodkowanie było na tyle trudno, że bramkarz gości miał sporo problemów z wybiciem piłki. W 10’ Marcin Gawron zdecydował się na wybicie piłki z własnej połowy - mało brakowało, a zdobyłby bramkę. Z każdą kolejną minutą Czarne Koszule zyskiwały coraz większa przewagę. W 14’ znakomitą okazję zmarnował Cezary Sauczek. Poloniści ładnie wymienili kilka podań, pomocnik Czarnych Koszul ograł rywala w polu karnym, ale trafił w obrońcę stojącego w świetle bramki. Na kilka minut przewagę przejęli goście i skończyło się to dla podopiecznych Krzysztofa Chrobaka w najgorszy możliwy sposób. W 21’ Tur Bielsk Podlaski wyszedł na prowadzenie, zdaniem wielu osób bramka padła ze zdecydowanego spalonego. Goście po strzelonej bramce cofnęli się do bardzo głębokiej defensywy. Poloniści starali się jak najszybciej wyrównać wynik spotkania. Ta sztuka udała się w 30’ Krystianowi Pieczarze, który pewnie zamienił rzut karny na bramkę. Z każdą kolejną minutą Czarne Koszule uzyskiwały coraz większą przewagę. W 40’ drugą bramkę zdobył napastnik Polonii, jednak sędzia dopatrzył się faulu i nie uznał gola. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły bez zmian. W 51’ z rzutu wolnego bardzo groźnie uderzył zawodnik przyjezdnych, jednak piłka o centymetry minęła bramkę. W 54’ Czarne Koszule objęły prowadzenie. Płaskie dośrodkowanie Marcina Bochenka trafiło pod nogi obrońcy Tura, który wybił piłkę wprost do Marcina Kluski, pomocnik Czarnych Koszul mocnym strzałem z 13. metrów wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po golu Polonii mecz się uspokoił. W 65’ Czarne Koszule powiększyły swoją przewagę, drugą bramkę zdobył Krystian Pieczara. Napastnik Polonii zdecydował się na strzał zza pola karnego, futbolówka po rykoszecie wpadła do bramki i uszczęśliwiła kibiców zgromadzonych przy Konwiktorskiej. W 67’ mogło być 4:1. Szybko od bramki zaczął Janek Balawejder, Mariusz Marczak starał się przedłużyć to podanie do Mateusza Małka, jednak zagrał zbyt mocno. Kiedy wydawało się, że podopieczni Krzysztofa Chrobaka mają wszystko pod kontrolą bramkę na 3:2 zdobył Marcin Fiedorowicz. Ostatnie 10 minut to bardzo nerwowa gra obu drużyn. Sędzia do drugiej połowy dołożył aż 6 minut. Na całe szczęście Czarne Koszule zagrały bardzo umiejętnie i w doliczonym czasie gry Tomasz Chałas "postawił kropkę nad i" zdobywając bramkę. Polonia pokonała przed własną publicznością Tur Bielsk Podlaski 4:2.

 

POLONIA WARSZAWA 4:2 TUR BIELSK PODLASKI

Bramki: 30’ 65’ Pieczara, 54’ Kluska, 90+' Chałas - 21’ Kosiński, 80’ Fiedorowicz

Polonia Warszawa: Balawejder, Wojdyga, Choroś, Szabat, Bochenek, Gawron, Kluska, Marczak (75’ Zych), Wiśniewski (84’ Wilanowski), Sauczek (64’ Małek), Pieczara (68’ Chałas)

Tur Bielsk Podlaski: Kowalski, Ostaszewski (64’ Zawadzki) , Maliszewski, Porębski, A. Kosiński, Radecki, K. Kosiński, Niemcynowicz (71’ Fiedorowicz), Łochnicki, Kulikowski, Babul

Żółte kartki: Pieczara – Maliszewski, Łochnicki, Niemcynowicz, Babul